Rohollah Balvardi Rohollah Balvardi

Ważne

Kochanie
Ślubne TODO ↕ (klik)
 
Wtorek
18 lipca 2006 o 13:51:26
Kochanie wstało o 5 rano, zrobiłam mu śniadanko i wyprawiłam w droge a potem poszłam spać dalej:p Pociąg miał o 6:30 do Warszawy a wraca dopiero przed północą. Ja wstałam o 8:30 i poleciałam na basen. Juz piąty tydzień chodze!!! Normalnie jestem z siebie strasznie dumna:) Wróciłam do domu klnąc na tiry które mają maluczkich ludzi głęboko w poszanowaniu i nie dają nawet przejść na pasach na drugą strone ulicy:/// Teraz instaluje sobie na laptopie (bo tylko tam zostało troche miejsca na dysku) nowego Arcona 6+ PL i będę sie bawić w przebudowywanie naszego domu:)
Dodaj komentarz
 
Wiki kuchnia
15 lipca 2006 o 19:18:24
Przyczyniłam się do wzrostu zawartości wiki kuchni i dodałam mój przepis na omleta z warzywami:) Jak będzie mi się nudziło i nie zapomnę to dodam też przepis na nadziewaną pierś z kurczaka.
1 komentarz
 
Kraków
10 lipca 2006 o 15:22:15
Byliśmy na weekend w Krakowie i musze powiedzieć, że bardzo ładne miasto. Nasz wyjazd zaczął się od pójścia spać o 1:30 w nocy z piątku na sobotę i pobudce o 3:30 tejże samej nocy. Pociąg o 6:00 z dworca pkp a 10:22 w Krakowie. Sam pociąg był koszmarny, bo nie sądziłam że na taką trasę można dać wagony bez przedziałów z gumowymi siedzeniami w taki skwar. Tym bardziej mnie dziwi ten pociąg, że był on pospieszny i do Przemyśla a za przejazd w jedną stronę zapłaciłam za siebie ponad 40zł... Ważne jednak że dojechaliśmy jakoś. Moja pierwsza wizyta w tym mieście i od razu mam pamiątkę której długo nie zapomnę bo okropnie boli. Przyrżnęłam z całej siły prawą nogą w mureczek przy ławce na peronie. Mureczek miał ostre rogi i wbił się bezlitośnie w mój piszczel, w wyniku czego noga najpierw wklęsła a później spuchła. Okłady z lodu i smarowanie tribiotikiem pomogło troszkę ale nadal boli.
Z dworca odebrała nas Hania i pojechaliśmy do domu naszego gospodarza dale zwanego Hugiem. Hugo nie mógł nas odebrać z dworca ponieważ biedactwo miał nogę w gipsie ale uparł się żebyśmy przyjechali, więc gdzie Hugo nie może tam babę pośle:p Po zostawieniu toreb w domu rozpoczęło się zwiedzanie miasta: most grunwaldzki, smok, wawel, planty, obiad, rynek, barbakan, zarezerwowanie knajpy na wieczór, ul. szeroka i festiwal kultury żydowskiej (woda mineralna za 5zł w kiosku przy scenie), piwko w spelunkowatej knajpie(piwo za darmo bo hania dostała karnetyz pracy do tego miejsca), zmiana knajpy z lataniem po całym rynku wzdłuż i wszerz, oglądanie meczu nie do końca bo wynik nas dobił, powrót do domu Huga po 23 jakoś. Wróciliśmy tak zmęczeni, że nie pamiętam kiedy zasnęłam. Zwiedzanie tak intensywne przy temperaturze ponad 30 stopniowej to nie jest to co tygryski lubią najbardziej. Najbiedniejszy z tego wszystkiego był Hugo który skakał o kulach po całym mieście a gdy się tylko dało podjeżdżał mpk a my na piechotkę. I tak wszystkiego się nie dało zobaczyć, bo ani kopca kościuszki ani skałek ani pewnie jeszcze mnóstwa rzeczy nie zobaczyliśmy. Fajne tramwaje niskopodłogowe mają i automaty na bilety w autobusach i linie tramwajowe zabytkowe i bilety godzinne i mnóstwo kramów z pierdołkami i pamiątkami.
W niedziele pobudka przed południem i pakowanie się. Wypad na rynek żeby usłyszeć trębacza (nie zdążyliśmy niestety) a potem dworzec i powrót do domku. Tym razem pociąg miał przedziały ale był strasznie gorąco i ciasno. Wróciliśmy do domku na mecz a dziś po staremu, czyli kochanie do pracy ja na basen. Zrobiliśmy strasznie dużo zdjęć ale to trzeba się do ehh'a uśmiechnąć żeby je zobaczyć:)
6 komentarzy
 
przydział zajęć
06 lipca 2006 o 16:01:54
Dziś bo basenie odsłuchałam wiadomość na poczcie głosowej że mam się stawić na uczelni w celu ustalenia harmonogramu zajęć, które dostałam do prowadzenia od października. Wiedziałam że dostane 3 grupy po 30 godzin na dziennych u nas na uczelni i 2 grupy po 15 godzin na zaocznych w Kłodzku. Okazało się że plan się zmienił i dostałam 3grupy dziennych tak jak miało być ale do tego 2 grupy po 30godzin na zaocznych tez we Wrocławiu a za to Kłodzko przenieśli mi na następny semestr. W związku z tym będzie niezła jazda ponieważ zaoczni mają po 2godziny zajęciowe (2x1,5godz.) czyli prowadzę zajęcia przez 6 godzin zegarowych bez przerwy, bo obie grupy mam tego samego dnia. Żeby było śmieszniej mam takie zajęcia najczęściej w niedziele a w poniedziałek mam wszystkie 3 grupy dzienne też jedne po drugich. Do tego dojdą mi moje zajęcia na studiach doktoranckich we wtorki i środy. Tak więc zostanie mi czwartek i piątek na zajęcia w Legnicy, gdzie jeszcze nie wiem ile czego dostane do prowadzenia.... Jak nie padne to przynajmniej głos strace...
2 komentarze
 
Rohollah Balvardi
Rohollah Balvardi