Rohollah Balvardi Rohollah Balvardi

Ważne

Kochanie
Ślubne TODO ↕ (klik)
 
Witchblade
28 sierpnia 2006 o 14:58:19
Znalazlam dziś najpiękniejszą branzoletkę jaką chciałabym mieć Witchblade.... Jedna jest taka jak w filmie a druga jest troszkę mniejsza ale też śliczna. I teraz nad nimi wzdycham bo niestety drogie są obie. Poza tym nie mogę się zdecydować która bym chciala:p jeśli tą pierwszą to oczywiście największy rozmiar branzoletki (nie może obciskać) i kamień Redish Carmelian. Za to w tej drugiej kamień jest mniejszy więc delikatniejsza i można wybrać Red Star Ruby a ja uwielbiam rubiny:) ehhhh... jeszcze sobie powzdycham i poczekam aż moje kochanie będzie bogate i mi kupi - już obiecał!!!
4 komentarze
 
Ciężko
21 sierpnia 2006 o 12:40:35
Zaczęło się ciężkie 12 dni.... Moja siostra pojechała nad morze i teraz wszystko musze sama robić. Ten ciężki czas zaczął się wczoraj wieczorem i potrwa do 1 września:( Juz kitek za mną podobno wczoraj wieczorem tęsknił i szukał mnie aż stwierdził że mnie nie ma i poszedł spać razem z moim kochanie. Chłopaki się wyspały bo miały całe łóżko dla siebie, ja mniej bo ojciec był troche niespokojny i nie bardzo chciał spać. Rano pobudka i wyjście z siostry psem i do sklepu tak szybciutko żeby ojciec się nie obudził. O 8 przyszła opiekunka i mogłam śmigać do moich chłopaków żeby zrobić im pobudkę i śniadanko. Kochanie do pracy a ja na basen tym razem z Olką. Wracając z basenu znów musiałam iść do domu siostry i wyjść z psem na dwór a teraz jestem już z moim małym kiciusiem, tylko szkoda że duży kiciuś w pracy i zobacze go dopiero jutro rano, bo o 18 musze puścić opiekunke i do rana zajmować się ojcem. I tak będzie wyglądać moje życie do 1września:(((
1 komentarz
 
Wilczyn Leśny
16 sierpnia 2006 o 15:39:58
pojechaliśmy sobie w sobotę do Wilczyna na długi weekend. Pierwszy raz jadąc tam zabraliśmy rowerki. Ze względu na ciężkie torby pojechaliśmy pociągiem do Obornik Śląskich a stamtąd juz rowerkiem. W obornikach zjawili się aga z axem autem i zabrali nasze bagaże do lasu. Wieczorem zrobiliśmy sobie grilla i pograliśmy w karty. Później oni wrócili do wrocka a my zastaliśmy w domku w lasku. W niedziele postanowiliśmy wybrac się na wycieczkę do Trzebnicy, oczywiście rowerami. Niby to pare kilometrów ale trasa straszna... ciągle pod górke...Ponad godzine jechaliśmy tam ale za to powrót zajął około 30minut i prawie wcale nie trzeba było pedałować. Rozpędzaliśmy się prawie do 50km/h. W poniedzialek pojechaliśmy w przeciwnym kierunku czyli za oborniki do mojej babci do rościsławic. Trasa zdecydowanie łagodniejsza w obie strony no i z przerwą na herbatke u babci. We wtorek strasznie padalo więc postanowilismy wrocic wczesniejszym pociagiem do domu. Jak dla mnie było fajnie choć mam mnóstwo siniaków na nogach i pupa troche boli. Ehh pewnie mniej zadowolony bo musiał się za mną ślimaczyć, ale sam chciał, bo jak twierdził "nie będzie czekał na mnie 3 godziny na miejscu". Ja i tak jestem z siebie dumna bo troche tych kilosów zrobiliśmy:)))
1 komentarz
 
Nokia 6280
02 sierpnia 2006 o 17:50:51
No to mam nowy telefonik:))) Jest świetny, 3G, mnóstwo przydatnych funkcji i nie za drogi jak na swoją zawartość. Napisze później więcej jak już się pobawie:p Dziękuje kochanie że mi go znalazłeś:*
5 komentarzy
 
Moja komórka umarła tak młodo:(
01 sierpnia 2006 o 22:25:44
W grudniu miałaby dopiero rok.... gwaracje miała na dwa lata ale gwarancja nie obejmuje zalania. Moja k700i uczyła się pływać i zakończyła swój żywot i mam teraz straszny dylemat jaką nową komórke sobie kupić???
5 komentarzy
 
Rohollah Balvardi
Rohollah Balvardi