Rohollah Balvardi Rohollah Balvardi

Ważne

Kochanie
Ślubne TODO ↕ (klik)
 
Brother DCP 330C
25 lipca 2007 o 00:32:40
http://www.brother.pl/images/database/$brotherpl/product/big/dcp330c.jpg
Nareszcie dzisiaj przyszedł nasz brother DCP 330C :))) Dostaliśmy go gratis od apple w promocji "braterstwo broni" do MacbookPro ehh'a.
Jest śliczny i dla nas niesamowicie funkcjonalny. Papier ma ładowany od przodu więc koniec z obijaniem głową o szafkę i problemów z równym ułożeniem. Czyta karty pamięci i pendriv'a. Wymiana pojemniczków z tuszem też jest z przodu urządzenia a same pojemniczki są dużo większe niż w naszym epsonie cx3650. No i oczywiście ma kolorowy wyświetlacz LCD dzięki któremu dużo rzeczy można zrobić bez pośrednictwa komputera.
A tu opis od producenta: "Kolorowa drukarka, kolorowa kopiarka, kolorowy skaner, kopiarka do zdjęć oraz urządzenie skanujace i tłumaczące teksty z ekranem LCD wraz z oddzielnym podajnikiem fotograficznym. Jak wszystkie maszyny z tej serii, Brother DCP-330C wyróżnia się eleganckim i spójnym wyglądem. Niewielkie rozmiary urządzenia pozwalają je umieścić w dowolnym miejscu, zarówno w biurze, jak i w domu. Zapewnia ono wysokiej jakości drukowanie, kopiowanie, oraz skanowanie. Drukowanie z prędkością 25 stron na minutę w trybie mono i 20 stron na minutę w kolorze zadowoli najbardziej wymagającego użytkownika. Wśród opcji drukowania mamy również wydruk bezpośrednio z kart pamięci realizowany dzięki wbudowanemu czytnikowi popularnych kart pamięci. Dodatkowo możemy również drukować bezpośrednio z aparatu fotograficznego przy użyciu technologii PictBridge. Urządzenie posiada 4 oddzielne tusze – czarny, czerwony, niebieski i żółty, a więc wymieniamy tylko ten kolor, który się wyczerpał, dzięki czemu uzyskujemy znaczne obniżenie kosztów eksploatacji. Urządzenie drukuje w nowej technologii INNOBELLA, co oznacza rewelacyjną jakość i trwałość wydruków. Przy zastosowaniu nowych tuszy LC-1000BK/C/M/Y i oryginalnego papieru fotograficznego Brother BP61 Glossy uzyskamy wysokiej jakości wydruki ze wspaniałą gamą ostrych kolorów odpornych na blaknięcie. Drukowanie zdjęć jest bardzo proste, gdyż urządzenie posiada oddzielny podajnik na papier fotograficzny. Mamy też możliwość podglądu drukowanego zdjęcia na kolorowym wyświetlaczu LCD 2.0”. Przy zakupie klient otrzymuje nie tylko papier fotograficzny gratis, ale i pełną eksploatację, czyli tusz czarny na ok. 500 stron i tusze kolorowe na ok. 400 stron każdy. Obsługa DCP-330C jest wyjątkowo prosta, w czym pomaga funkcjonalny i czytelny program Control Center 3 w języku polskim, a także menu, sterowniki i OCR w polskiej wersji. Unikatowy program firmy BROTHER – Systran Web Translator 5.0 pozwala na tłumaczenie stron internetowych.
Właściwości:
  • Prędkość druku do 20 str./min (kolor)
  • Prędkość druku do 25 str./min (mono)
  • Rozdzielczośc druku do 1200 x 6000dpi
  • Podajnik automatyczny do 100 arkuszy (standard)
  • Kopiowanie bez pośrednictwa PC
  • Rozdzielczość kopiowania 600 x 1200dpi
  • 25% - 400% redukcja/powiększenie co 1%
  • Skan do e-maila, obrazu, OCR, pliku lub karty
  • Rozdzielczośc optyczna skanera 600 x 2400dpi
  • Rozdzielczość skanowania 19,200dpi (interpolowana)
  • Drukuje zdjęcia cyfrowe bezpośrednio z urządzeń SmartMedia, Compact Flash, Memory Stick, Memory Stick Pro, Secure Digital, xD Picture Card i Multimedia Card
  • Właściwość Skanuj&Tłumacz
  • 2 lata gwarancji"

Zobaczymy jak się spisze w użytkowaniu. Oby nam służył jak najlepiej i jak najdłużej:)
1 komentarz
 
Polska-Niemcy-Polska- Czechy-Polska
12 lipca 2007 o 16:00:06
Wczoraj musiałam wstać o 5rano a o 7 już jechaliśmy autem w kierunku Ostritz, gdzie o 10:00 mieliśmy być na konferencji. Troszkę się spóźniliśmy ale to wina nawigacji satelitarnej która mimo wgranej mapy Niemiec nie chciała dać nam przekroczyć granicy... I to był pierwszy gwóźdź do trumny Anny (głos z miomap). Konferencja była nawet fajna. Mój referat o systemie polskiej oświaty podobno był najbardziej profesjonalny:) Pewnie dlatego, że był odtwarzany z maca ehh'a z użyciem pilota do zmiany slajdów:p , bo raczej nie chodziło o treść - same nudy. Po konferencji czyli koło 15:00 postanowiliśmy skoczyć sobie do Czech do Liberca na zwiedzanie i małe zakupki. I tu Anna zaczęła przeginać:/ tak nas poprowadziła że zamiast przekroczyć granice w Zittau z Niemiec do Czech to ona nas pokierowała na granice Niemcy-Polska a potem Polska-Czechy... bez komentarza. Jakoś dojechaliśmy do Liberca ale tu z kolei nie chciała nas wpuścić do centrum więc się wkurzyliśmy i jechaliśmy po znakach. Drogi w NIemczech były cudownej jakości a w Czechach cudownej jakości droga ekspresowa jak nasza autostrada tylko zakręty takie że słabo się nam robiło. Niektóre były takie ostre że ledwo dawalismy rade nie wypaść z drogi. Bez wspomagania (a my go nie mamy w sience) tam się nie da jeździć!!! W Libercu połaziliśmy po sklepach i zjedliśmy smażeny syr :) Mieliśmy kupić kilka rzeczy dla rodzinki więc szukaliśmy spożywczego i znaleźliśmy Tesco. Takiego tesco to ja jeszcze nie widziałam:O normalnie szczęka do ziemi! ich tesco składa się z dwóch części: jednej spożywczej a drugiej z pozostałymi rzeczami. Ta pierwsza część była wielkości przeciętnego tesco w Polsce ale za to część niespozywcza miała 3 piętra z ruchomymi schodami!!! Całe piętra ciuchów kosmetyków i rzeczy dla dzieci. Gdyby tak nasze tesco wyglądało... Już za nim tęsknię :p
Koło 18:00 zebraliśmy się w drogę powrotną w kierunku na Harahov dalej na Jelenią Górę i do domku. Droga z Liberca do granicy to był horror. Anna tak nas poprowadziła że jechaliśmy po jakiś górskich zadupiach i drogą szerokości tak mniej więcej na jeden samochód!!! Dwie godziny jechaliśmy po niewiadomo jakich dziurach i masakrycznych zkrętach. Po tych2godzinach się wkurzyliśmy i wyłączliśmy Anne gdy odkryliśmy drogę nr 10, która pięknie dojechaliśmy do granicy w 20minut. Oczywiści Anna już nie żyje i więcej z nia nie jedziemy. została skasowana a program Miomap już nie zostanie przez nas użyty. Po przekroczeniu granicy od razu włączyłam Automape i Hołowczyc poprowadził nas prościutko do domku:) Ten program do nawigacji(niestety tylko mapa Polska) jest najlepszy. W efekcie bylismy we Wrocku po 21 a meczu naszych siatkarzy słuchaliśmy po drodze z radia. Wycieczka całkiem fajna poza odcinkiem Liberec-Harachov.
1 komentarz
 
Odpoczynek
02 lipca 2007 o 21:43:26
W ramach odpoczynku pojechaliśmy sobie w sobotę nad jezioro mietkowskie Największym atutem tego miejsca zdecydowanie jest duże jezioro i plaża prawie jak nad morzem, no i oczywiście rewelacyjny grill zadaszony z podciąganym na korbkę metalowym rusztem. Niestety domki są w pawilonie co dokładniej znaczy oddzielone jedną warstwą desek a to znaczy, że słychać każdy szelest z domku obok:/ Piękne jezioro i spacerek plażą, martini i bools blue na kolacje oraz piwko nocą na plaży rekompensują wszelkie niewygody :) Było bardzo fajnie i możliwe, że jeszcze kiedyś tam pojedziemy. Najfajniej jednak jest w naszym starym Wilczynie i tam będzie kolejny wypad.
Dziś z kolei dużo wrażeń: pierwsza pała wpisana studentowi do indeksu, niepotrzebne latanie do dziekanatu, pierwszy dzień praktyk mego szczęścia w firmie Schenker. A całość dnia zakończona randką z narzeczonym w Oregano :*
5 komentarzy
 
Rohollah Balvardi
Rohollah Balvardi