Rohollah Balvardi Rohollah Balvardi

Ważne

Kochanie
Ślubne TODO ↕ (klik)
 
Zakupki
25 października 2007 o 14:41:47
Tak się jakoś złożyło że znów czkają nas komputerowe zakupki. Dziś prawdopodobnie będziemy mieć kieszeń na dysk(usb/Ethernet) a jutro wyczekanego, zamówionego Leoparda. Nie będę rozpisywała specyfikacji tych rzeczy, bo niech narzeczony coś nowego wreszcie napisze na swoim joggu :)
4 komentarze
 
RÓWNY ROK
25 października 2007 o 14:30:35
Od dziś już tylko równy rok do naszego ślubu:) I mam sporego stresa i mnóstwo marzeń jak ten dzień będzie wyglądał. Ustawiłam sobie przypomnienie w komórce żeby sprawdzić dziś pogodę, co niby ma sugerować jak będzie 25.10.2008. Niestety zimno jak cholera: tylko 8 stopni i pochmurno ale liczę że za rok będzie cieplej - liczę na jakieś 18stopni i słonko - mam nadzieje że ocieplanie się klimatu pomoże mi w tym :p bo daty nie zmienimy(chyba że na 2009r.).
9 komentarzy
 
Niedzielna wycieczka
22 października 2007 o 22:09:51
Z okazji wyborów ogłoszona dzień dziekański na uczelni i nie musiałam iść na zajęcia do studentów :) Szkoda że w sobotę też nie było wolne bo miałam zajęcia od 9 do 18 a w niedziele miałam mieć tylko jedną grupę studentów na jednym przedmiocie czyli 3godz. Jakoś przeżyłam sobotę ale nie dane mi było jej odespanie, ponieważ rodzice narzeczonego wymyślili wycieczkę do lasu. Pojechaliśmy najpierw poi nich a później na wybory, bo mamy ten sam okręg wyborczy. Po spełnieniu obowiązku wyborczego pojechaliśmy do Wilczyna na spacerek i piknik. Trochę zimno było ale fajnie się chodziło po lesie i szukało grzybów (kto szukał ten szukał) ale najlepsza była herbatka z termosu. Po wycieczce pojechaliśmy do babci na domowy obiadek i pycha serniczek mojej przyszłej teściowej. Całkiem mile spędzony dzionek i brzuszki pełniutkie :) Dwie rzeczy mnie zaskoczyły - 1) teściowie chcą jechać do Niemiec do ciotki Gośki a my mielibyśmy ich autem odebrać (iiiiiiiiiihhhhhhhhaaaaaaaa!!!) co jest fantastycznym pomysłem bo oboje uwielbiamy jeździć autem a zwłaszcza po niemieckich autostradach; 2) teściowej marzą się już wnuki....(pozostawmy to bez komentarza). Tak czy siak dzionek zakończyliśmy oglądając finał snookera i czekając na wyniki wyborów. O ile z wyniku wyborów jesteśmy bardzo zadowoleni, o tyle z finału snookera nie, bo O'Sulivan niestety nie wygrał.
9 komentarzy
 
Nowy design
15 października 2007 o 23:07:01
Udało mi się wykorzystać przeziębienie ehh'a i jego zaleganie bezczynne w łóżku do przeróbki mojego joggera. Wprawdzie szablon jest joomlowy ale jest tak ślicznie czerwoniutko-bordowiutki że strasznie mi się podoba. Jeszcze pewnie coś popoprawiamy w szablonie ale zapewne dopiero na weekend.
2 komentarze
 
Rohollah Balvardi
Rohollah Balvardi