- Wybór terminu
- Wybór rodzaju ślubu (my konkordat)
- Kościół – rezerwacja terminu (koperta z pieniążkami)
- Kościół – nauki przedmałżeńskie (10 tygodni, dwa razy do roku wiec trzeba wybrać termin, zaczynamy 1kwietnia)
- Kościół – papierki (ważne tylko 3 miesiące)
- Wybrać i zarezerwować sale na wesele
- Wybrać i poprosić świadków
- Wybrać model sukni (u krawcowej co najmniej 5miesięcy wcześniej a w sklepie ponad 3miesiące)
- Zamówić suknie (najpierw kupić buty – potrzebne do długości sukni)
- Kupić dodatki do sukni – bielizna, rajstopki, podwiązka, welon, bolerko, torebeczka
- Ustalić menu i zapłacić za sale
- Kupić na wesele – ciasta, owoce, napoje, serwetki, alkohole
- Sporządzić listę gości ślubnych i weselnych
- Kupić przypinki (kokardki) dla gości weselnych (żeby było wiadomo kogo po ślubie zabrać na wesele)
- Zamówić orkiestrę na wesele – ustalić repertuar i program
- Kościół – zamówić i zapłacić organiście
- Kościół – zamówić i uzgodnić dekoracje kościoła (najczęściej z siostrą zajmującą się ołtarzem)
- Wybrać auto do ślubu
- Zamówić tort weselny
- Kupić dekoracje do sali i na auto
- Wybrać studio do zdjęć atelierowych i dużego portretowego
- Zamówić studio do zdjęć atelierowych i dużego portretowego
- Kościół – zapowiedzi(trzy miesiące przed w kościele obojga i jak w naszym przypadku w kościele gdzie będzie ślub)
- Kościół – rozmowa duszpasterska (ściąga)
- Zamówić bukiet (narzeczony odbiera bukiet i wręcza narzeczonej)
- Kupić garnitur + buty + kamizelka i krawat pod kolory sukni panny młodej
- Kupić i wysłać zaproszenia (nie pomylić gości weselnych i ślubnych)
- Kupić naklejki weselne na wódkę
- Kupić księgę gości, album na zdjęcia
- Pamiątki dla gości weselnych (5migdałów w woreczku, aniołki, zdjęcia Kościoła lub sali z twarzami młodych koniecznie podpisane z datą)
- Kupić obrączki i zamówić grawera
- Zmusić gości do potwierdzenia obecności na weselu (przed ustaleniem menu i zapłatą za sale)
- Ustalić sposób usadzenia gości (wydrukować ozdobne karteczki z imionami i nazwiskami)
- Zapisać się na kurs tańca i go odbyć z zachwyconym narzeczonym i może świadkami
- Ustalić listę prezentów i osobę odpowiedzialną za „niedublowanie” się prezentów
- Wieczór panieński/kawalerski ( tydzień przed ślubem – NIE dzień przed – zadanie świadków)
- Zamówić termin na fryzjera, makijaż i pazurki
- Zrobić fryzurę, makijaż i pazurki (pazurki wcześniej)
- Spakować ciuchy i buty na wszelki wypadek złamania obcasa lub poplamienia
- Spakować kosmetyczkę i igłę z nitką
- NIE ZWARIOWAĆ!!!
- Dwa tygodnie po imprezie odebrać z Urzędu Stanu Cywilnego odpisy aktów ślubu
- Żona – zmienić dowód osobisty
- coś o czym zapomniałam
|
|
14 kwietnia 2008 o 23:39:41 |
Dziś oficjalnie dokonaliśmy z narzeczonym otwarcia sezonu :)
Pierwszy wyjazd w tym roku na grilla do Wilczyna udał się super. Słoneczko grzało, las intensywnie pachniał a nowy grill nawet dał się rozpalić i usmażył nam kiełbaski. Był też nieodłączny element grilla, tj. pierwszy wiosenno-grillowy komar, który zginął próbując mnie ugryźć. Oczywiście zabraliśmy nowy aparacik i pstrykaliśmy wszystko dookoła. Niestety nie mieliśmy mięska w przyprawach, ponieważ w Leclercu jeszcze nie wiedzą o sezonie grillowym a w domku nic nie było, bo w pełnym spontanie wyszedł nam wyjazd (ja się urwałam z Uniwerku a kochanie z pracy :p).
Teraz już wszyscy oficjalnie mogą grillować!!! Dodaj komentarz |
|
13 kwietnia 2008 o 16:04:34 |
To już 62miesiące razem :)
W prezencie dostałam (już dzień wcześniej przyszło pocztą więc dostałam w piątek:p) super pilota do rzutnika, czyli PREZENTER MULTIMEDIALNY TARGUS AMP02EU To nie tylko pilot do rzutnika ale ma też funkcje myszki i wskaźnik laserowy. Działa bezprzewodowo radiowo max. 15 metrów od laptopa. Nareszcie nie będę musiała siedzieć przy laptopie i klikać. Dziękuję:*
Kupiliśmy nową zabawkę więc ja narzeczonemu dokupiłam do niej dwa filtry.
A wieczorkiem byliśmy w kinie na "Nie kłam kochanie" a później na piwku ze znajomymi. Dodaj komentarz |
|
09 kwietnia 2008 o 15:12:08 |
Wczoraj byliśmy drugi raz(z ośmiu) na naukach przedmałżeńskich w Katedrze. Pierwszy raz był krótki, ponieważ proboszcz przysłał w zastępstwie kleryka, który właściwie sam nie wiedział o czy ma gadać. Wczoraj też proboszcz nie dotarł ale była pani chyba psycholog (nie przedstawiła się), która wyskoczyła z pokazem slajdów na temat "Rozwój i zagrożenia miłości małżeńskiej". Ja dokonałam ciekawego spostrzeżenia - na 15 obecnych par, aż w 14 parach kobiety siedziały po lewej stronie ławki. Poprzednio dwie pary siedziały odwrotnie niż reszta czyli kobieta była z prawej. Zaczęłam się zastanawiać i mam kilka teorii. Pierw przyszło mi do głowy, że może sposób siedzenia jest związany z siedzeniem w aucie, czyli że w większości to kobiety są kierowcami. Przyszło mi też do głowy, że mężczyźni okazali się dżentelmenami i przepuścili kobiety aby usiadły pierwsze czyli musiały się wsunąć w ławkę i zająć lewe krzesło. Mój narzeczony znalazł inne wytłumaczenia:mężczyźni siedli z prawej, bo drzwi są z prawej a oni chcą szybko wyjść; oraz że z prawej siedzi ten kto rządzi w związku (naciągane!). Podzieliłam się moim spostrzeżeniem z Kamilą, która powiedziała iż może to być związane z tym, że kiedyś kobiety żołnierzy chodziły po ich lewej stornie aby panowie mogli spokojnie salutować. Wydaje mi się jednak, że pewnie żaden z panów z kursów nie był pewnie w wojsku, więc ta teoria podupada. Ciekawe zjawisko z tym siedzeniem i będę je nadal obserwowała:)
Wracając do pokazu slajdów i tematu wczorajszego spotkania, to choć było trochę za długie to kilka rzeczy było istotnych. Było trochę rzeczy ciekawych i sporo śmiesznych i popartych przykładami z życia. Ciekawe były etapy i przemiany miłości. Najpierw jesteśmy nastawieni na "ja" np. ja jestem szczęśliwa, ja kochana, ja dostałam kwiatki. Później jest etap "my" i wtedy wszystko razem a ostatnim etapem do którego musimy dążyć jest "ty". Miłość musi przechodzić etapy bo gdy się zatrzyma to nastąpi regres i rozpad. Etap "ty" musi jednak być obustronny, bo inaczej jedna strona wykorzystuje drugą. Ciekawe też, że to mąż/żona a nie rodzina, pieniądze, kariera czy nawet dziecko są najważniejsi. Bardzo podobał mi się jeden ze sposobów wzmacniania małżeństwa - łóżko. Każde małżeństwo musi mieć łoże małżeńskie (nie kanapę, sofę czy rogówkę) i muszą spać pod jedną kołdrą!!! Bardzo mi się ta powinność podoba, bo takie wielkie łoże mi się marzy już od dawna :) Z tych śmiesznych rzeczy, o których pani mówiła a sala się śmiała to m.in.: miłość okazuje się robiąc mężowi herbatę(jednemu z panów głośno się wymskło powiedziane do nazreczonej „a widzisz!”); mąż po przyjściu z pracy może odpoczywać 0,5 - 1h ; polecenia mężowi należy wydawać pojedynczo i dopiero jak skończy jedno można kazać mu coś następnego (bo inaczej nic nie zrobi); męża należy chwalić na każdą rzecz jaką zrobi dla nas albo domu; nie wolno żartować z pracy męża i z urody żony; żonie należy kazać przestać sprzątać bo nigdy nie skończy; gdy męża zostawia się w kuchni przy robieniu obiadu należy wskazać maksymalnie jeden garnek, którego ma pilnować (mężczyźni nie potrafią robić kilku rzeczy na raz); gdy żona wróci od fryzjera należy pochwalić nową fryzurę nawet jeśli jest brzydka; na żonę trzeba patrzeć szczegółowo a na koleżanki ogólnikowo; należy się spodziewać, że po ślubie okaże się jaki diabeł siedzi w małżonku. :D
Tak sobie myślę, że osoby biorące ślub tylko cywilny tez powinny na takie nauki chodzić i dla wiedzy i dla relaksu :)
3 komentarze |
|