|
05 maja 2008 o 22:48:24 |
Majówka całkiem nam się przyjemnie udała. Pojechaliśmy do domku letniskowego 144km na południowy-zachód od Wrocławia. Dzięki nie dogadaniu się co do zabrania przez nas grilla, mieliśmy pretekst do odwiedzenia Liberca (tylko 53km) w celu zakupu grilla. Na szczęście Czesi nie mają zakazu handlu 1 maja więc nawiedziliśmy mojego ulubione 4-poziomowe Tesco. Oprócz grilla zakupiliśmy mały zapasik alkoholu :) Po powrocie do ośrodka byliśmy strasznie głodni a złożenie żeliwnego grilla-kociołka okazało się niemiłosiernie długie. W końcu kolacyjka była gotowa i byłoby fajnie gdyby nie brak prądu od około 22, co zmusiło do wcześniejszego spanka. 2maja wyspani i pośniadankowani ruszyliśmy znów na granice czeską ale tym razem do miejsca gdzie w 99% sprzedają Koreańczycy. Uzupełniliśmy zapas alkoholu (m.in. moje pyszne różowe martini:)) a kochanie kupiło sobie spodenki 3/4 na lato. Po powrocie zabraliśmy się za grilla ale niestety gdy już mięsko skwierczało a stół na dworze był suto zastawiony, zaczęło lać. Ewakuacje grilla opanowaliśmy do perfekcji, ponieważ następnego dnia znów zaczęło padać w tym samym momencie, czyli gdy mieliśmy zasiadać do konsumpcji. Powrót do domu, zaplanowany i wykonany w sobotę popołudniu, przebiegł bez komplikacji (nie licząc kilku ślamazar na drodze i autostradzie). W niedziele byliśmy na obiadku u teściów i tak nam jakoś weekend majowy szybko zleciał. To niesprawiedliwe, że czas tak ucieka... 5 komentarzy |
anetka | 06 maja 2008, 08:35:12 |
|
ale coraz bliżej do ślubu ;) |
|
wrrr | 06 maja 2008, 09:59:00 |
|
no właśnie za szybko ten czas leci… jak tylko napisze konspekt na otwarcie przewodu doktorskiego, to zabieram się za sprawy ślubne a zwłaszcza zamówienie sukni |
anetka | 06 maja 2008, 10:02:00 |
|
masz już jakąś suknię na oku? |
|
wrrr | 06 maja 2008, 10:07:06 |
|
No mam ale nie jestem do konca przekonana czy bede w niej ładnie wyglądać. Każda wysoka chudzina by w niej ślicznie wyglądała ale ja nie jestem chudzina więc nie wiem czy mi będzie pasowała. Musze iść do jakiegoś salonu i po przymierzać kiecki ale jakoś nie mam odwagi i chyba skorzystam z oferty koleżanki, która jako też niechudzina przymierzała i ładnie jej panie krój dobrały w Jeleniej Górze. No niby wiem, że musze mieć z gorsetem i nie z gołymi ramionami i dekolt V ale nie wiem na jak szeroki dół mogę sobie pozwolić...ehhhhh… |
anetka | 06 maja 2008, 10:13:05 |
|
No jak nie masz odwagi? Weź koleżankę i idźcie razem :) |
|