|
12 lipca 2008 o 22:25:50 |
Już na początku tygodnia zrobiłam spis jubilerów w dużych centrach we Wrocławiu. Po sprawdzeniu gdzie jest ich najwięcej i gdzie się powtarzają, wybraliśmy dwa centra: Pasaż Grunwaldzki i Magnolię. Na stronach internetowych wszystkich sklepów jubilerskich sprawdziłam jakie mają modele i spisałam sobie te najładniejsze. Nie chciałam żeby po wybraniu obrączek w pierwszym sklepie z brzegu później żałować, że nie weszłam do innego. Po tak bojowym przygotowaniu udaliśmy się dziś, po obiedzie u teściów, na poszukiwania obrączek. W Pasażu Grunwaldzkim obejrzeliśmy obrączki we wszystkich sklepach. Spodobały nam się dwa modele, jeden z Apart'a a drugi z Kruka. Podjechać do Galerii Dominikańskiej, bo pan w Aparcie powiedział, że tam jest większy wybór. Nic jednak ciekawszego nie było. Udaliśmy się więc do Magnolii. W Yes znaleźliśmy nowy model obrączek, który był identyczny jak ten upatrzony z Kruka ale tańszy. Przeszliśmy wszystkie sklepy i wróciliśmy do Yes. Przekonało nas to, że: mamy do nich zaufanie (pierścionek zaręczynowy - złoto nadal ładne a brylanty mocno się trzymają), nie robią problemów przy zmianach rozmiarów (Kruk i Apart nie pozwalają), 2 lata gwarancji, dożywotnia gwarancja na brylanty, mamy u nich kartę rabatową. Dodatkowo okazało się, że nasz wzór jest ze złota bez rodu dzięki czemu się nie ścierają i nie tracą swojego wyglądu. Model nazywa się Solamente, co po hiszpańsku znaczy "tylko". Tylko ta :)))
Poniżej obrazki: jeden z katalogu Kruka a drugi na palcu. Żaden niestety nie oddaje piękna obrączki :/ Jak już będą w domku, to zrobię zdjęcie Nikonem. Białe złoto na wierzchu, a żółte pod spodem i pasek wyżłobiony w 1/3 od brzegu. Fantastyczne są brzegi - z jednej strony łagodnie się zwęża brzeg, a z drugiej jest grubszy dzięki czemu ten łagodniejszy brzeg jest bliżej dłoni powodując, że nic nie przeszkadza między palcami. Moja będzie miała 3 brylanty po 0,02ct każdy. Męża będzie bez dodatków. Już się nie mogę doczekać ich odbioru. Oczywiście nie będziemy ich przed ślubem nosić, bo to przynosi pecha i rozwód.
Jesteśmy nimi oboje zachwyceni :D
 6 komentarzy |
anetka | 15 lipca 2008, 09:21:32 |
|
Ładne, a były takie bez żółtego złota? |
|
wrrr | 15 lipca 2008, 12:31:32 |
|
Identycznych z białym złotem w środku nie widziałam. Ale w jednym jubilerze (chyba Kobe, maja stonę internetową) mieli z różowym złotem w środku więc pewnie i z białym wgłębieniem też by się znalazły. Chyba że chodzi ci o to żeby miały kształt naszych ale bez wgłębienia, to takich nie widziałam, ale też nie szukałam jednokolorowych więc nie zwracałam uwagi. Pani z Yes już dzwoniła i obrączki będą za 4 tygodnie :) w Aparcie straszyli, że czeka się aż 7tygodni… |
anetka | 15 lipca 2008, 12:48:21 |
|
z wgłębieniem czy bez, bardziej wolałabym jednokolorowe ;) 4 tygodnie czekania? wow ;) |
|
wrrr | 15 lipca 2008, 13:03:21 |
|
4 tygodnie to mało. Dlatego trzeba dużo wcześniej zamówić obrączki. W sezonie ślubnym (czerwiec i sierpień) czeka się dużo dłużej. |
anetka | 15 lipca 2008, 13:04:08 |
|
A wy będziecie mieli coś specjalnego w środku wygrawerowane? |
|
wrrr | 15 lipca 2008, 13:09:19 |
|
Ja chciałam taką piękną sentencję łacińską ale się nie mieści. Kupując obrączki pytaj o ilość znaków. Niektórzy mają tylko 16 znaków. W Yes mają 21znaków. Ja będę miała imię męża i 25.10.2008 a mąż moje imię i taką samą datę. Spacje też są liczone jako znaki. Przy krótkich imionach powinny się zmieścić oba imiona i data. Nie na wszystkich obrączkach chcą grawerować, zwłaszcza przy brylantach więc trzeba pytać. Pytaj też o opiekę nad obrączkami (Kruk daje dożywotnią), certyfikaty i gwarancje. |
|