|
08 października 2008 o 11:10:51 |
Już coraz bliżej a stres coraz większy. Migreny atakują już prawie co drugi dzień, a żołądek dziwnie piecze :(
Już prawie wszystko załatwione i zostało niewiele spraw: zamówić kwiatki (w sobote), zamówić tort (w pon. w ostatnim tygodniu), odwiedzić orkiestrę i ustalić szczegóły (jak najszybciej), zrobić pudełka na prezenty dla gości, zawieszki na wódkę i winietki na stół, próbna fryzurka i makijaż w dniu panieńskiego(17.10), przeżyć panieński, kupić naklejki na wódkę (inne rzeczy już kupione), kupić alkohol, napoje i upiec ciasta (dwa dni przed), przymiarki u krawcowej co piątek.
Wczoraj udało nam się kupić bardzo ładny garnitur dla pana młodego i śliczną kamizelkę z musznikiem:)
Powoli wszystko zbliża się ku finałowi :)
4 komentarze |
anetka | 09 października 2008, 13:11:41 |
|
widzę, że wszystko zmierza ku końcowi, trzymam kciuki, żeby się udało, tylko weź mi powiedz, po co naklejki na wódkę? |
|
wrrr | 09 października 2008, 13:13:02 |
|
Żeby zakleić nazwę wódki. Tak się robi na weselach. |
anetka | 09 października 2008, 13:13:37 |
|
o nie wiedziałam ;) |
|
wrrr | 09 października 2008, 13:16:13 |
|
Teraz są już nakeliki spersonalizowane nawet ze zdjęciami młodych, ale my chcemy tylko z napisem „wódka weselna” a dodatkowo ja zrobię takie zawieszki z wierszykami i toastami. Znalazłam w necie tyle wierszyków, że na każdej flaszce będzie wisieć inny wierszyko-toast zawieszony na bordowej tasiemce :) |
|