|
08 marca 2009 o 19:15:31 |
Wczoraj był dzień przeprowadzki. Firmy od przeprowadzek to jednak skarb i niesamowita pomoc. Przyjechali o 12:00, a o 15:30 odjechali już pustym autem z nowego domu. Znieśli ciężkie meble z 4piętra i wnieśli na pięterko w nowym domu. Nic nie stłukli ani nie zepsuli, a uwinęli się całkiem szybko. Najgorsze było pakowanie wszystkiego w pudła i znoszenie po schodach. Zostało już tylko wytapetować drugi pokój i stare mieszkanie można wynająć niech spłaca część raty. Pojechaliśmy do nowego domu oboma autami razem z meblowozem wiozącym dobytek. Po rozpakowaniu i zrobieniu listy czego zapomnieliśmy, ja i mąż wróciliśmy do Wrocławia na zakupy do Ikei(szafki nocne i komoda Malm - składaliśmy je do 3 w nocy) i po kota. Kot dostał środek uspokajający(doustny w płynie od weterynarza) rano ale jakoś nie było widać po nim żeby był spokojniejszy. Cały czas przeprowadzki(2h) spędził w sofie i wyszedł dopiero jak już nie było nikogo obcego w domu. Niestety faktycznie koty źle znoszą przeprowadzki, bo biedaczek od wczoraj wieczór siedzi pod naszym łóżkiem. Przed chwilą był przełom, bo dał sobie wcisnąć kiełbaskę kocią i polizał trochę jedzenia z miski. Niestety wrócił pod łóżko. Kupiłam mu tabletki uspokajające dla zwierząt ale dam mu później. Martwię się moim kotkiem ale chyba przejdziemy przez to i zacznie zwiedzać chatę, a ja przestanę się martwić. W garażu leży prawie 200m2 paneli podłogowych i 9 sztuk drzwi do wstawienia. Ostatecznie wybraliśmy kolory do naszego pokoju i będzie dwukolorowy. Część dzienna będzie w kolorze "jarzębinowym"(bordowa), a część nocna będzie kamionkowa (delikatna kawa z mlekiem). Miejsce styku to środek ściany między oknami więc oddzielimy go białym pasem na którym będzie motyw "wiąz" w kolorach jarzębina i kamionka na zmianę. Szablony wyglądają fajnie, ale okaże się jak je się robi na ścianie. Jutro maluję drugą warstwę białego, a pojutrze zacznę zabawę z kolorami. Będę szczęśliwa jak będę już miała podłogi, pomalowane ściany i założony drzwi. Później już tylko system garderobiany i nasza łazienka. Dziś mąż walczył z netem i ostatecznie mecz mąż-tpsa zakończył się 3:2 :p Jakoś idzie...:) 3 komentarze |
|
Ewa | 10 marca 2009, 21:05:27 |
|
Witaj. Przea przypadek znalazłąm Twoją stronke i zamieszczone na niej koronki. Czy jest szansana uzyskanie jakiś namiarów na ta hurtownie…. |
|
wrrr | 11 marca 2009, 11:28:23 |
|
Hurtownia nazywa się Yeda Kupcy Bławatni i mieści się we Wrocławiu na karmelkowej. A tu masz ich stronę: http://www.yeda.pl/ |
|
Ewa | 11 marca 2009, 18:40:33 |
|
Bardzo dziękuje za informacje . Pozdrawiam |
|