|
Jeszcze nie zrezygnowałam... |
|
21 czerwca 2009 o 21:52:57 |
...oczywiście z pracy fizycznej. Zdecydowanie doceniam teraz prace i płace na uniwerku. Niestety pisanie dr wcale mi nie idzie więc będę nadal musiała pracować fizycznie. Praca jest ciężka, a płaca kiepska ale sama wybrałam pracę fizyczną której nie zabiera się do domu. Jestem po tygodniu zmiany nocnej tak zmęczona że ledwo żywa. Okazało się, że zamiast zmiany 18:00-02:00 cały tydzień pracowałam do rana. Najwcześniej raz wróciłam o 5:00 do domu:/ Praca fizyczna jest kiepsko opłacana więc jutro zadzwonię do pracy w moim wyuczonym zawodzie po szczegóły. Niestety będę musiała ją zabierać do domu ale za to będę widywać męża i funkcjonować w dzień. Stęskniliśmy się przez ten tydzień więc weekend intensywnie spędziliśmy razem. W sobotę byliśmy w supermarkecie budowlanym, na pokazie specjalnym fontanny przy hali ludowej i na niezdrowej kolacji. Fontanna jest niesamowita! Uważam, że przesadzili z kasą jaką za nią zapłacili ale faktycznie przyciąga turystów. Zjedliśmy pyszne cieplutkie gofry i popstrykaliśmy fotki. Pokaz trwał jakoś pół godziny i szkoda że tylko 3 takie były. Oprócz wody, muzyki, ognia, na wodzie pokazywali zdjęcia różnych ważnych i historycznych miejsc Wrocławia. Tym co nie mieli okazji zobaczyć na żywo polecam filmiki na youtube (fontanna wrocław), bo warto.
No to do boju... jeszcze jeden tydzień nocek:( 3 komentarze |
anetka | 27 czerwca 2009, 12:33:55 |
|
a co to za praca? |
|
wrrr | 28 czerwca 2009, 16:47:52 |
|
praca w hurtowni farmaceutycznej, gigantyczna hala z lekami i kosmetykami, które trzeba zebrać według faktury i dostarczyć do zapakowania... ale są też plusy - schudłam 4kg :) |
anetka | 29 czerwca 2009, 20:38:00 |
|
oo i tak trzymać :) zawsze trzeba znaleźć coś pozytywnego :) |
|