Rohollah Balvardi Rohollah Balvardi

Ważne

Kochanie
Duncan
13 kwietnia 2010 o 23:20:25
Kupowanie kobiecie (mi) prezentów to przeważnie biżuteria, kwiaty i pierdołki. Biżuterii mam dużo i musi mi wpaść coś szczególnie w oko żebym tego zapragnęła. Kwiatka dostałam w sobotę od teścia - przepiękną bordową orchideę z rodzaju Paphiopedilum (mam nadzieję, że nie zdechnie szybko). Z super pierdółek dostałam od mężulka wyczekany magiczny kubeczek z toys4boys, który zmienia kolor w zależności od temperatury napoju. Dostałam też Duncana :) Myli się ten kto myśli, że kupowanie pluszaków to wejść do sklepu i wybrać, a potem zapłacić i wyjść. Poszliśmy do Fabryki Miśków w Smyku w Magnolii. Już jakiś czas temu zauważyłam maszynę do miśków i wtedy zapragnęłam takiego miśka. Najpierw wybiera się "ciałko" dla pluszaka. Ja najpierw chciałam żabkę, ale jak to kobieta, odmieniło mi się i wybrałam misia. Pani w fabryce miśków wybrane "ciałko" zabiera do specjalnej machiny i na moich oczach daje mu życie (wypełnia), później zaszywa plecki i "chrzci". Trzeba podać imię, datę urodzenia i do kogo będzie należał. Pani te wszystkie dane umieszcza w specjalnym certyfikacie, który dołączają do miśka. Mój misiek nazywa się Duncan, jest kremowy i ma brązowe oczka, urodził się wczoraj i należy do Dorotki :) Później nowego przyjaciela można ubrać. Mój dostał białą bluzeczkę i miodowe spodenki sztruksowe. Można się ze mnie śmiać, ale taka ceremonia dostania pluszaka to coś fantastycznego :) Dziękuję :*
Dodaj komentarz
 
Komentarze
Dodaj komentarz
Rohollah Balvardi
Rohollah Balvardi