|
05 lipca 2010 o 15:02:44 |
Od tygodnia i dwóch dni mamy w domu Maniutka.

Kupiliśmy go 26 czerwca. Jest kotem rasy Maine Coon bez rodowodu, ale po obojgu rasowych rodzicach. Dziś ma już 68 dni życia. Tak poza tym, to życia w nim jest tyle, że dla kilku kotów by spokojnie starczyło:) Długo myśleliśmy nad imieniem, bo chcieliśmy żeby pasowało do jego charakteru. Ostatecznie było kilka imion do wyboru: Maniek, Kajtek, Kitten i Czort. W końcu został Maniutkiem, ponieważ Maniek brzmi podobnie jak jego rasa wymawiana "Majnkun". To imię przyszło mi do głowy gdy jechaliśmy z nim do domu. Maniutek nie jest jednak zdrobnieniem od Mariusza, ani Mietka, ani Mariana. To zdrobnienie od Manfreda - mamuta z "Epoki Lodowcowej". Kolorem trochę go przypomina no i jak dorośnie będzie kocim mamutem, bo bestia ma ważyć co najmniej 10kg jak wszystkie samce tej rasy. Mamy też swoje zagmatwane wytłumaczenie: Manfred to Man - mężczyzna/dorosły, a Fred to samiec Fretki. Mąż mój kochany śmiał się, że ma już tchórza (mnie) i brakuje mu Fretki, żeby mieć zwierzątko Tchórzofretkę :p No to teraz ma :)
Wydawało mi się, że kot rasowy nie będzie się różnił wiele od zwykłego. No może tylko tyle, że będzie wybredniejszy w jedzeniu i spokojniejszy. I to był mój podstawowy błąd. Owszem, na razie jest wybredniejszy od zwykłego kota, bo dostaje do jedzenia Royal Cannin'a Babycat dla malutkich kociaczków. Na pewno nie jest spokojniejszy, a wręcz odwrotnie - bryka jak dziki osiołek. Wydaje też trochę inne dźwięki niż zwykły kot. Właściwie to jest kilka dźwięków. Kiedy chce jeść to co ja (a nie wolno mu bo jest za malutki), albo marudzi że jest śpiący, albo nagle nie widzi nikogo blisko, to wydaje z siebie cieniutki piskomiauk. Kiedy miauczy z innych powodów, to jest to raczej grubsze świergolenie ptaszka. Kiedy bawi się zabawkami i atakuje je, to wydaje z siebie psie warczenie. Przedziwne stworzenie:) Poza tym, jako kot programisty, uwielbia wbiegać na klawiaturę laptopów i pisać bądź otwierać dziwne okienka:p
Teraz trochę o rasie Maine Coon: (informacje ze strony http://pl.euroanimal.eu opracowane przez hodowcę "Alfarcoon", więcej TU)
1) Historia
Maine coon to jedna z najstarszych naturalnych ras kotów półdługowłosych pochodząca z Ameryki Północnej. Sądzi się, że swoje początki miała właśnie w stanie Maine (zresztą do dzisiaj maine coon jest oficjalnym kotem tego stanu)
Wiele legend krąży wokół powstania tej rasy. Jedna z nich, choć całkowicie biologicznie wykluczona, twierdzi, że maine coon pochodzi ze krzyżowania dzikiego kota z szopem praczem (ang. racoon). Silnie ofutrzony ogon oraz podobieństwo w kolorze (czarny klasycznie pręgowany jest powszechnym umaszczeniem wśród maine coon’ów), przypomina cechy szopa. To z tego powodu zaczęto nazywać te koty „Coon Cat”, później zmieniono na „Maine Coon Cat”. Inna popularna teoria mówi, że rasa wywodzi się z sześciu kotów, które Maria Antonina wysłała do Wiscasset w stanie Maine, kiedy planowała swoją ucieczkę z Francji w czasie rewolucji przy pomocy kapitana marynarki Nowej Anglii o nazwisku Clough. Co więcej dom, który jak twierdził kapitan, został dla niej wybudowany stoi po dziś dzień przy rzece Sheepscott w Edgecomb w stanie Maine.
Większość współczesnych hodowców wierzy, że rasa powstała z połączenia istniejących już na tym terenie krótkowłosych kotów domowych oraz kotów długowłosych pochodzących ze starego kontynentu (być może były to Angory przywiezione przez żeglarzy lub koty długowłose sprowadzone do Ameryki przez Wikingów).
Pierwsza wzmianka w literaturze o czarno-białym kocie Maine Coon o imieniu Captain Jinks of the Horse Marines datuje się na rok 1861. W 1895 czarna pręgowana kotka Cosie tej rasy zwyciężyła w konkursie Best Cat organizowanym w ramach wystawy kotów w Madison Square Garden. Maine coon'y w tych czasach były częstymi uczestnikami kocich wystaw i pokazów, głównie w Nowym Jorku i Bostonie. Na początku XX stulecia popularność maine coon’ów jako kotów wystawowych znacznie spadła, kiedy w 1900 roku pojawił się bardzo egzotyczny jak na te czasy kot perski. Rasa ponownie zdobyła uznanie w Stanach Zjednoczonych w latach 50, kiedy coraz więcej osób zaczęło kupować te koty, wystawiać i rejestrować rodowody. W 1968 roku sześciu hodowców maine coon powołało pierwsze stowarzyszenie o nazwie Maine Coon Breeders and Fanciers Association (MCBFA), którego celem była ochrona i promocja tej rasy. Aktualnie organizacja ta jest największym na świecie stowarzyszeniem skupiających hodowców i miłośników rasy. Do 1980 roku wszystkie większe federacje i stowarzyszenia kotów uznały rasę Maine Coon.
2) Charakterystyka
Maine coon’y to koty, które ze względu na ostre pierwotne warunki naturalne (w tym ciężkie zimy), zostały obficie wyposażone przez naturę. Ponieważ hodowlany dobór stosowany jest dość krótko, rasa ta zachowała swoje silne, naturalne cechy. Maine coon’y są mocnymi, zdrowymi i odpornymi na choroby zwierzętami. Co ciekawe, zbliżoną rasą są koty norweskie leśne, które – choć odległe geograficznie – wyewoluowały w podobnym klimacie, co może wspierać teorię, że to właśnie na bazie tych kotów, przywiezionych przez Wikingów do Ameryki, powstała rasa maine coon.
Wiele cech main coon’ów związanych jest z adaptacją tych kotów do przetrwania w trudnych warunkach klimatycznych. Ich lśniące, ciężkie i wodoodporne futro jest wyróżnikiem wśród innych ras, ale trzeba je dotknąć, aby naprawdę docenić jego jakość. Futro jest dłuższe na brzuchu, portkach i na kryzie dla ochrony przed wilgocią i śniegiem, a krótsze na grzbiecie i szyi, aby przeciwdziałać zaplątaniu się w podszyciu. Futro nie wymaga bardzo skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych – przeczesanie kota 1-2 razy w tygodniu zwykle wystarcza. Długi, doskonale owłosiony ogon pozwalał na dodatkowe otulenie się w czasie snu, dostarczając ochrony szczególnie w czasie ostrych zim. Uszy, o dużym zakresie ruchu, również są mocniej owłosione (zarówno na zewnątrz jak i w środku) w celu ochrony przed zimnem. Potężne, owłosione łapy ułatwiały poruszanie się w nierównym terenie i śniegu. Duże oczy i uszy są śladem adaptacji środowiskowej ułatwiającej lepsze słyszenie i dalsze widzenie. Relatywnie długa, kwadratowa kufa ułatwiała uchwycenie zdobyczy i picie ze strumieni lub innych zbiorników wodnych.
Pomimo że mity o maine coon’ach ważących 15 i więcej kilogramów są mocno przesadzone, koty tej rasy należą do jednych z największych kotów udomowionych. Są wysokie, o muskularnej budowie i grubym kośćcu. Dorosłe kocury ważą zwykle od 7 do 10 kilogramów, kotki są mniejsze i ważą najczęściej od 4 do 6 kilogramów. Bogate futro sprawia, że koty te wydają się cięższe niż są w rzeczywistości.
Maine coon’y rozwijają się powoli i pełen rozwój osiągają zazwyczaj w wieku 3-4 lat. Zwykle przez całe życie zachowują skłonność do zabawy spotykaną u innych ras wyłącznie u małych kociaków. Kocury mają zwykle bardziej zabawową naturę, kotki zachowują więcej powagi, aczkolwiek jest wiele od tej reguły wyjątków. Są to koty duże, delikatne i o łagodnym temperamencie. Są bardzo towarzyskie i preferują przebywanie blisko człowieka, ale jednocześnie nie są zbyt zależne. Z racji swoich rozmiarów raczej nie wybiorą naszych kolan, a położą się tuż obok nas. Lubią współuczestniczyć we wszystkich domowych czynnościach. Również wydawane przez nich dźwięki są dość unikalne – cechują się bardzo charakterystycznym tonem głosu, którym posługują się do wyrażenia przeróżnych spraw – od ogłaszania swoich potrzeb życiowych po namawianie człowieka na wspólną zabawę. Maine coony kochają się bawić, wiele z nich lubi również aportowanie mniejszych przedmiotów. Dość rzadko miauczą, a jeśli już im się to zdarzy, to ich wysoki ton całkowicie nie przystaje do ich wielkości!
Ważnymi cechami ocenianymi u maine coon’ów jest głowa i budowa ciała oraz jakość i ilość futra. Głowa jest trochę dłuższa niż szeroka, o wklęsłym profilu, z mocno zaznaczonymi kościami policzkowymi. Patrząc en face kufa powinna przypominać sześcian z mocno zaznaczoną górną częścią i brodą. Uszy powinny być dość długie, szerokie u podstawy, włochate w środku i – co jest pożądane - zakończone pędzelkami. Ważne jest również osadzenie uszu – dość wysoko, skierowane do góry, rozstawione mniej więcej na szerokość ucha. Szyja powinna być średniej długości, ciało długie, o mocnej klatce piersiowej, z długimi łapami. Ogon powinien przynajmniej sięgać łopatek. Cechą wyróżniającą koty tej rasy są również oczy – duże, owalne, ekspresyjne i osadzone pod lekkim kątem. Ogólnie maine coon powinien sprawiać wrażenie dobrze wyważonego, mocno zbudowanego kota o prostokątnej sylwetce. Standard rasy różni się nieznacznie w zależności od federacji (FiFE - Federation Internationale Feline d'Europe, TICA - The International Cats Association, CFA - Cat Fanciers Association, ACFA - American Cat Fancier Association, GCCF - Governing Council of the Cat Fancy).
W przeszłości nie było konkretnych restrykcji odnośnie odmian barwnych i wzorów pręgowań oprócz umaszczeń charakterystycznych dla kotów syjamskich. W rezultacie hoduje się koty w wielu kolorach i wzorach. Kolory oczu spotykane u maine coon’ów to różne odmiany zieleni, złota i brązu. Niebieskie oczy oraz różne kolory oczu (przykładowo jedno oko niebieskie, jedno złote) są dozwolone u kotów białych. W standardzie rasy nie ma powiązania koloru oczu z kolorem futra. U białych kotów sprawdza się słuch – głuchota jest czynnikiem eliminującym z dalszej hodowli.
Wielu ludzi uważa maine coon’y za doskonałe zwierzęta domowe ze względu na ich otwarty, radosny charakter, uczuciową naturę, zabawne nawyki, ich wewnętrzną potrzebę „pomagania” w każdej czynności domowej oraz łatwe w utrzymaniu futro. Są również wspaniałym towarzyszem dla dużych rodzin, łatwo zaprzyjaźniają się z psami czy innymi zwierzętami. Ich prezencja, ujmujący charakter, wielkość i ekspresja sprawiają, że koty te są najbardziej ukochanymi, zaufanymi i podziwianymi towarzyszami naszego codziennego życia.
A teraz dla tych co doczytali do końca FOTKI 3 komentarze |
anetka | 06 lipca 2010, 20:33:23 |
|
Gratulacje :)
Śliczny jest Wasz Maniutek. Niech Wam rośnie zdrowo :)
|
|
agu | 25 września 2010, 12:06:36 |
|
Będziecie z Mankiem (Manfredem - genialne imię! :)) jeździć na wystawy?
|
|
wrrr | 27 września 2010, 23:25:04 |
|
No co ty?!?!? Jeszcze nas nie pogrzało! Chyba dopiero jakbym już nic innego nie miała do roboty.... Poza tym jajka mu obcinamy, a to go dyskwalifikuje z wystaw. Tylko my podziwiamy naszego tygrysa i ewentualnie ci co wiedzą gdzie mamy fotki:)
Jutro kończy 5 miesięcy i już waży 3,8kg :)
|
|